- Szczegóły
- Opublikowano: 16 listopad 2012 16 listopad 2012
Komplement - niepotrzebne pochlebstwo czy szczery wyraz uznania? To zależy od ciebie. Prawdziwy komplement jest szczery, jest docenieniem drugiej osoby, jej zachowania, wyglądu, słów itd. Zbytnie pochlebstwa wzbudzają niepokój, podejrzliwość, przywodzą na myśl manipulacje i raczej powodują ostrożność niż wdzięcznośc u drugiej osoby.
Lubimy ludzi, którzy lubią i doceniają nas. To samo w drugą stronę – jesteśmy lubiani wtedy, kiedy doceniamy wartość innych ludzi, kiedy słuchamy ich, podziwiamy, akceptujemy. Dlatego też, jeżeli doceniamy kogoś wprost – mówiąc o jego zaletach, pochwalając dobrze wykonaną pracę, czy wreszcie – zauważając jego talent, sami w jego oczach stajemy się kimś wartościowym. Nie chodzi tutaj o manipulację (czyli osiąganie własnych korzyści poprzez umiejętne wywieranie wpływu na drugą osobę), a o nawiązywanie właściwych relacji. Ludzie o mocnym poczuciu własnej wartości odbierają komplement jako trafny osąd, a ci nieśmiali czują się docenieni i wdzięczni, że zostali zauważeni.
Wszyscy szukamy aprobaty
Gdy doceniasz innych, sama stajesz się lepszym człowiekiem, zyskujesz także wiarę w ludzi. Niektórzy z nas posiadają naturalną umiejętność wyszukiwania dobrych stron drugiej osoby, inni – dopiero muszą się tego nauczyć. Gdy oglądasz cały dzień wiadomości masz wrażenie, że świat jest zły, pełen oszustw, kłamstw, zabójstw i wypadków. Warto zwrócić uwagę na informacje jakie „dopuszczamy” do siebie, a także te – jakie od siebie dajemy. Gdy stajemy się tego świadomi możemy wpływać na własny nastrój, a także – dzielić się pozytywną energią z innymi. W końcu każdy z nas szuka aprobaty.
O tym jak powiedziany drugiej osobie komplement działa na ciebie, najłatwiej przekonać się.... mówiąc komplementy. Zasada numer jeden: muszą być prawdziwe. Nie mów koleżance „wyglądasz świetnie”, jeżeli w rzeczywistości uważasz inaczej. Nawet jeżeli potrafisz doskonale kamuflować głos, twoją nieszczerość zdradzą mimowolne gesty ciała i mimika - 72 proc mężczyzn i 71 proc. kobiet potrafi rozpoznać fałszywy uśmiech. Dobrze jest zauważyć chociaż jeden element, który nam się podoba i powiedzieć o nim głośno. Nawet jeżeli to będzie zwykłe: „dziękuję, poprawiłaś mi dzisiaj humor”, albo „cenię sobie twoją postawę w tej sprawie”.
Doceniaj najbliższych
Zauważaj drobne rzeczy i doceniaj, zwłaszcza dzieci. Małe dzieci gdy nie są pochwalone nie wiedzą, że zrobiły coś dobrze. Oczywiście nie chodzi tutaj o ekspresyjne pochlebstwa, a o powiedzenie „jestem z ciebie dumna” czy „doskonale sobie poradziłaś”. Komplement nie ma wartości, gdy mówimy go mimochodem, dlatego doceniając dziecko, spójrzmy mu w oczy, aby wiedziało, że mówimy szczerze i prawdziwie. Podobnie z mężem, czy partnerem – nie wahajmy się powiedzieć „dziękuję ci”, „jestem ci wdzięczna, że po mnie przyjechałeś”, czy „sprawiłeś mi radość”. Zauważaj dobre rzeczy i doceniaj je głośno. Nawet jeżeli mąż nie docenia ciebie i nie prawi ci komplementów, bądź cierpliwa – jeżeli ty zaczniesz szczerze doceniać jego działania, starania i gesty, przyjdzie czas na zmianę i z jego strony (o ile nie jest megalomanem, zobacz: Jak poznać megalomana? Chodzący ideał ).
fot. Julia Burda /Galeria Wellnessday.eu
POLECAMY
Gdy dzieci kłamią zasłaniają usta, gdy nie chcą czegoś słyszeć, zasłaniają uszy, gdy nie chcą czegoś widzieć – zasłaniają oczy. Dorośli potrafią bardziej kontrolować swoje ciało, jednakże – nie są w stanie zapanować nad każdym gestem. Zwłaszcza gdy kłamanie wymaga koncentracji na dobraniu odpowiednich słów i kontrolowania wzroku.
Single i singielki mieszkający samotnie są bardziej narażeni na depresję
Od kiedy pojawiło się pojęcie „singiel”, okazało się, że mamy wiele wyzwolonych kobiet – singielek, które przekładają „samorealizację” czy karierę zawodową ponad pranie brudnych skarpetek i podawanie mężowi kolacji. Najnowsze badania fińskich naukowców dowodzą jednak, że samotność to większe ryzyko zażywania środków antydepresyjnych.
On. Wspaniały, niezastąpiony, jedyny. I każdy musi o jego wyjątkowości wiedzieć. Narcyz. Dziś bardzo często nadużywamy tego słowa do określenia partnera-egoisty. Tymczasem narcyzm zaliczany jest do zaburzeń osobowości według Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, i chociaż nam może się kojarzyć z niewinnym przeglądaniem się w lustrze – w rzeczywistości jest to o wiele bardziej skomplikowane zachowanie.
Lista przyjemności, czyli rola oksytocyny w relacji partnerskiej
90/10 – takie rozwiązanie proponuje John Gray, słynny specjalista od związków, autor wielu książek o „Marsjanach” i „Wenusjankach”. Według niego oksytocyna ma kluczowe znaczenie dla samopoczucia kobiety, a tym samym – dla jakości związku, o czym mogliście przeczytać pierwszej części artykułu. Dlatego o jej poziom kobieta w 90% powinna zadbać sama, pozostawiając tylko owe 10% do wypełnienia mężczyźnie.