- Szczegóły
- Redakcja Redakcja
- Opublikowano: 14 marzec 2014 14 marzec 2014
BM: Właśnie chciałam o to zapytać :) W takim razie najpierw była przyjaźń czy biznes?
Iza Ziemińska: Miałyśmy wspólną znajomą, która ode mnie usłyszała, że chcę założyć własną firmę i od Ewy usłyszała to samo. Koleżanka stwierdziła, że nas razem pozna... i tak się stało.
Na początku chyba nie do końca wiedziałyśmy w co się pakujemy :) Miałyśmy sporo szczęścia! W ogóle wychodziłam z założenia, że przy zakładaniu agencji PR-owej właściwie kapitałem jest mój umysł i komputer, nie było wielkich kosztów. Zresztą przyjęłyśmy, że jeżeli coś nie wyjdzie – to się po prostu rozstaniemy.
Zatem tak jak rozwijała się firma, tak rozwijała się nasza przyjaźń. Obie jesteśmy związane zawodowo od kilku lat z Dojrzewalnią Róż - Ośrodkiem Rozwoju Osobistego Kobiet, gdzie prowadzimy szkolenia. Jesteśmy trenerkami komunikacji opartej na empatii i na podstawie własnych doświadczeń oraz doświadczeń uczestniczek naszych warsztatów widzimy jak sfera prywatna wpływa na zawodową i odwrotnie.
Dla mnie ukończenie szkoły trenerskiej było punktem zwrotnym w działaniach biznesowych. Zaczęłam osiągać spektakularne efekty, co się przełożyło także na pieniądze i kontakty biznesowe. Wiązało się to z pogłębieniem wiedzy o sobie, o swoich możliwościach, umiejętnościach, z większą samoświadomością... Proponowałam klientom to, z czego mogłam się wywiązać z korzyścią dla obu stron. Zobaczyłam też, że nie wszystkiego muszę się podejmować, dawałam sobie prawo do mówienia „nie”. Jasno wyrażałam się w biznesie, lecz również w życiu prywatnym i tu też zobaczyłam pozytywne zmiany.
Stąd też pomysł powstania Szkoły Wystąpień Publicznych, która łączy obszar biznesu z częścią rozwojową. Obie z Ewą jesteśmy pr-owcami i trenerkami komunikacji, do tego projektu zaprosiłyśmy także Marzenę Rogalską i Anię Maruszeczko, które są z kolei praktykami. Często słyszę od osób, które kończą u nas szkołę, że łatwiej jest im się teraz porozumieć z partnerem czy dorastającym dzieckiem. To zupełnie naturalne - jeżeli same się ze sobą umiemy porozumieć, wiemy o co nam chodzi, wiemy jak opanować stres, to się także przekłada pozytywnie na nasze relacje w życiu rodzinnym, w domu, z mężem, z dziećmi.
BM: Długą drogę Pani przeszła... Jak Pani sądzi, jakie Pani cechy pozwoliły Pani być właśnie tutaj, gdzie Pani jest obecnie zawodowo?
Iza Ziemińska: Jakie cechy.... hmm.... Tak naprawdę to ciekawość świata, ludzi, siebie samej i zaufanie do własnych wyborów. W szkole średniej zawsze byłam cicha, gdzieś z boku, niechętna do wystąpień ... a teraz? Teraz pracuję z gwiazdami, prowadzę szkolenia, daję wsparcie innym. Mam siłę do tego, bo w to uwierzyłam. W pewnym momencie na swoje ograniczenia zaczęłam patrzeć jak na rodzaj informacji o sobie. Wiele naszych problemów wynika z niskiego poczucia własnej wartości. Na swojej drodze samopoznania, pokonywałam własne ograniczenia, dowiadywałam się, co jest moją siłą.
Głęboko wierzę, że właśnie chęć zmiany i pasja - to takie czynniki, które były motorem mojego działania. Do tego jeszcze radość z kontaktu z innymi. Miałam zawsze bardzo dobry kontakt jeden do jednego.
BM: Na stronie Dojrzewalni można przeczytać Pani wypowiedź: "Ostatnio ważne są dla mnie poszukiwania w obszarze kobiecości, stawiania granic oraz komunikacji w rodzinie..." Czym dla Pani jest kobiecość?
Iza Ziemińska: Kobiecość to jest dla mnie naturalność, autentyczność, otwartość w tym co czuję. To też spojrzenie w lustro rano i myśl: „patrzę w oczy osoby, od której zależy moje szczęście”.
BM: Pięknie powiedziane :) Myślę, że wiele naszych czytelniczek weźmie to sobie do serca. A według Pani silna kobieta to....
Iza Ziemińska: Kobieta, która wie czego chce, która zna swoje potrzeby i umie je zakomunikować światu. My - kobiety, bardzo często zapominamy o tym co jest ważne dla nas samych, albo nie mamy odwagi o tym mówić. To błąd. Silna kobieta, to także taka, która umie przyjąć "NIE". Czyli taka, która myśli o sobie, że ona "jest w porządku" i daje prawo drugiej stronie do odmowy, nie przyjmuje tego "nie" jako atak na siebie.
BM: A co robi robi Pani tylko dla siebie? Jak Pani rozładowuje stres?
Iza Ziemińska: Z rzeczy dla ciała – uwielbiam grać w tenisa, jeździć na rowerze, ćwiczę jogę, w ogóle bardzo ważny dla mnie jest ruch. Patrzę na siebie jako na całość, ja to moje ciało i moja psychika, jedno wpływa na drugie. Po serii ćwiczeń zmienia mi się spojrzenie, na to co mam do zrobienia danego dnia, pojawia się większy spokój i paradoksalnie więcej czasu. Dbam także o część psychiczną – nie dzielę uczuć na złe i dobre, tylko na przyjemne i nieprzyjemne. Te nieprzyjemne mówią mi wiele o mnie samej – np. że jakaś moja granica została naruszona. Jestem trenerką, znam różne techniki więc mogę sobie pomóc np. poprzez ćwiczenia oddechowe. Jednak przynajmniej raz w tygodniu rozmawiam z moją przyjaciółką, także trenerką - mamy tak zwane sesje empatii, które znaczą dla mnie wiele. Gdy jesteśmy w emocjach widzimy jedynie fragment rzeczywistości i prawdy o sobie, podczas gdy osoba z zewnątrz może zadać pytania, dzięki którym łatwiej nam będzie znaleźć rozwiązanie problemu, dojść do pewnych wniosków.
Sama widzę jak świetnie to działa – prowadzę projekt coachingowy "Żyj pewnie" – i często zaczynam rozmowę z daną osobą od zupełnie innego tematu, aby dość do tego, co istotne. To dla mnie duża satysfakcja, jeżeli po kilku sesjach, taka osoba, czuje ulgę, nabiera siły do zmian i wprowadza je w swoim życiu.
BM: Droga do poznania siebie... nigdy się nie kończy..
Iza Ziemińska: Całe życie uczymy się siebie. To jest jak obieranie cebuli, jedna warstwa, druga warstwa...
BM: Niektórzy mówią, że to ciężka praca. A może jednak radość?
Iza Ziemińska: Zdecydowanie radość. Patrząc na swoje doświadczenia, gdy myślę o tych latach, pełnych szarpanych emocji, przejmowania się tym, co ktoś powiedział.... Jestem teraz dużo, dużo bardziej szczęśliwa i spokojna, mimo, że mierzę się z trudniejszymi wyzwaniami, niż wtedy, kiedy zaczynałam dorosłe życie. Myślę, że właśnie poznając siebie i biorąc odpowiedzialność za własne wybory, stajemy się dyrektorami swojego życia, uczymy się sobą zarządzać i czerpać z tego radość.
BM: Dziękuję serdecznie.
Notka
Iza Ziemińska
Karierę rozpoczęła w Unileverze, gdzie najpierw współtworzyła dział Trade Marketingu, a później pracowała w dziale Marketingu na stanowisku Kierownika ds. Procesu Innowacyjnego i Konkurencji. Była Starszym Doradcą ds. Rozwoju Marki Radia Zet. Przygotowywała strategie rozwoju marki oraz zwiększenia liczby klientów bezpośrednich, prowadziła szkolenia, robiła badania wizerunkowe Radia Zet oraz analizy rynku słuchalności i reklamy. Później była Dyrektorem Marketingu Radia Kolor 103 FM. Przeprowadzała analizy rynku i badania marketingowe, kreowała nowe produkty i projekty, stworzyła i wdrożyła efektywną kampanię promocyjną radiostacji, zajęła się zmianą identyfikacji wizualnej stacji, organizowała eventy wizerunkowe.
Od 2002 roku zajmuje się kreowaniem wizerunku osób publicznych i firm. Prowadzi szkolenia dotyczące kreowania wizerunku i komunikacji. Z wykształcenia jest filologiem, absolwentką UW. Zna biegle język angielski. Absolwentka Szkoły Trenerów Dojrzewalni Róż. Trenerka Komunikacji opartej na Empatii w zespołach Dojrzewalni Róż i Korporacja z Duszą.
http://www.inout.com.pl/
- «« poprz.
- nast.