- Szczegóły
- Opublikowano: 22 czerwiec 2012 22 czerwiec 2012
Czy używanie przezwisk, zdrobnień może mieć wpływ na rozwijające się poczucie własnej wartości dziecka? Czy jeżeli mówimy pieszczotliwie do dziecka "ty łobuziaczku", albo "ty rozrabiako", bądź o nim: "to mały łasuch jest", albo "taki ciamajda trochę" - i dziecko słyszy takie określenia w stosunku do siebie kilka czy kilkanaście razy dziennie przez parę lat - to czy potem samo o sobie nie zaczyna myśleć w ten sposób? Czy zdrobnienia typu: myszko, żabko, słoneczko - są nieszkodliwe?
Odpowiada ekspert, Aleksandra Szygendowska - psycholog społeczny kliniczny, trener zajęciowy:
Etykietki mają to do siebie, że lubią przyklejać się do człowieka. Czy są szkodliwe? Myślę, że wszystko zależy zarówno od konotacji takiego zdrobnienia oraz od tego, czy danej osobie obdarzanej takim zdrobnieniem pasuje to. Jakie uczucia w związku z tym ujawnia. Kiedy pracuję z uczniami i dziecko przedstawia się, a klasa bądź sam uczestnik zajęć podaje np. pseudonim, ksywę zawsze pytam: czy tak mam zapisać na wizytówce, czy o jest Twoja ksywa, którą się sam posługujesz. Dzieci niejednokrotnie uwielbiają swoje ksywy, pseudonimy zdrobnienia, modyfikacje swoich imion, te które same wymyśliły lub wymyśliła im grupa rówieśnicza (oczywiście jeśli są o zabarwieniu pozytywnym). Są one elementem wyróżniającym je w grupie, dającym szansę na bycie oryginalnym i niepowtarzalnym.
Zdrobniania stosowane przez rodziców, które są odbierane pozytywnie przez dziecko osobę etykietkowaną, np. pieszczotliwe zdrobnienia (słoneczko, kotku) mogą budować bliskość i wpływać pozytywnie na więzi. Podobnie obserwowanie przez dziecko życzliwości i bliskości w relacjach dorosłych, gdy rodzice mówią do siebie „kochanie” „kotku” czy „słoneczko” i podobnych ciepłych słów używają do dziecka buduje to w nim poczucie bezpieczeństwa, stabilności i ciepła, a także umiejętność okazywania i brania bliskości w przyszłości waśnie np. poprzez czułe słowa.
Ale uwaga! Powiedzenie do 4 czy 7 latka „kiciusiu moja” powinno być na ogół odebrane przez dziecko jako objaw bliskości i ciepła do niego. Jeśli taką samą wypowiedź zastosuje mama do 14 latki w jej grupie rówieśniczej, przytulając ją na siłę w tym samym czasie, to na zbuntowanej nastolatce, dla której grupa rówieśnicza jest ogromnym autorytetem, może to odbić się negatywnie i być traktowane przez ileś tygodni jako trauma „upokorzenia przez matkę”. Dlatego bardzo ważne jest czy etykietki, zdrobnienia stosowane są adekwatnie do sytuacji oraz tak jak powiedziałam, czy taka wypowiedź przez odbierającego ją (nie wypowiadającego) jest oceniana jako pozytywna.
Etykietki o konotacji negatywnej (bądź tak odbierane przez etykietowanego) mogą mieć związek z zachwianiem poczucia własnej wartości, poczuciem ośmieszenia, wstydem.
(zobacz wywiad z ekspertką: Jak budować w dziecku poczucie własnej wartości? (DTC))
O ekspercie:
Aleksandra Szygendowska - Psycholog społeczny kliniczny, trener zajęciowy. Ma 11 letnie doświadczenie w pracy z dziećmi, młodzieżą i dorosłymi. Prowadzi warsztaty i zajęcia psychologiczne, profilaktyczne i psychoedukacyjne dla uczniów szkół podstawowych, gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych, studentów, wychowanków domów dziecka, ośrodków socjoterapeutyczno - wychowawczych.
Artykuł jest częścią akcji DZIECKO TEŻ CZŁOWIEK prowadzonej na portalu Wellnessday.eu w maju i czerwcu 2012. Akcja ma na celu zwrócenie uwagi na konieczność wychowania dziecka poprzez szacunek do niego i uznawanie odrębnej tożsamości dziecka.
PATRONAT HONOROWY NAD AKCJĄ OBJĄŁ
"Jestem przekonany, że prowadzona przez portal akcja spotka się z dużym zainteresowaniem, a wypowiedzi ekspertów pomogą wszystkim, którzy szukają pomocy w mądrym wychowaniu swoich pociech."
Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak
Akcję wspierają:
Wiodące tematy: