- Szczegóły
- Opublikowano: 30 kwiecień 2012 30 kwiecień 2012
Beata Mąkolska, Wellnessday.eu: Muzyka ma świetny wpływ na organizm człowieka. Każdy z nas może mieć inny gust i inne upodobania, ale muzyka relaksacyjna ma to do siebie, że relaksuje niezależnie od wieku i upodobań. Na czym polega jej fenomen?
Andrzej Wawrzyniak: Muzyka działa odmiennie na różne osoby. Nie zawsze i nie na każdego działanie dźwięków (muzyki) ma wpływ relaksujący. Słuchając tego samego nagrania dzisiaj, jutro i pojutrze będziemy odbierać inaczej (negatywnie, pozytywnie, obojętnie). Zależy to od naszego nastroju, przeżyć danego dnia, innych czynników. Jednakże muzyka relaksacyjna w każdej z tych sytuacji ma działanie pozytywne. Pozwala uwalniać emocje, wprowadza harmonię w działanie organizmu, wpływa na pracę serca, wyrzuca stres, niepotrzebne wibracje, a także pozwala przypomnieć sobie przyjemne chwile i mobilizuje do dalszego działania w świecie zewnętrznym. Daje nam kontakt z podświadomością, co pozwala nam otorzyć się na prowadzenie przez intuicję. Dzięki temu dokonujemy prawidłowych wyborów zgodnie z naszymi potrzebami, świadomie wybieramy co dalej.
BM: Czy są jakieś specyficzne ustawienia rytmu, taktu, dobór siły ekspresji?
Andrzej Wawrzyniak: I tak, i nie. TAK, dlatego, że w typowej muzyce relaksacyjnej kultury zachodniej, wszystkie jej elementy są określone na pięciolinii. Natomiast NIE dlatego, że w muzyce - wykonywanej na misach dźwiękowych, gongach, kamertonach, dzwoneczkach i innych instrumentach, powyższe elementy występują w bardzo ograniczonej formie. Zastąpione są intuicyjnym współodczuwaniem: grający-odbiorca, w chwili teraźniejszej.
BM: Misy dźwiękowe i gongi w społeczeństwach zachodnich nie są tak powszechnie znane. Czy może Pan przybliżyć ich historię - kto ich używał, kiedy, w jakim celu?
Andrzej Wawrzyniak: Dźwięki wydobywane z mis grających odgrywały istotną rolę w kultach religijnych. W buddyzmie i hinduizmie dźwięk jest częścią praktyki modlitewnej. Z tego względu granie na misach było częścią rytuałów religijnych. Dokładnie nie wiadomo kiedy zostały one wynalezione, lecz szacuje się, że było to co najmniej 2500 tysiąca lat temu. Misy dźwiękowe przybyły na zachód wraz z tybetańskimi mnichami, którzy w roku 1959 uciekli na zachód, po zajęciu Tybetu przez Chiny. Są one wykuwane i odlewane. Zawierają domieszki metali szlachetnych. Te służące do masażu ciała są wytwarzane z 7 lub 12 metali.
BM: A na czym polega masaż dźwiękiem? Jakie korzyści zyskuje ciało i umysł poprzez taki masaż? Czy są to jedynie korzyści relaksacyjne, wpływające na samopoczucie, czy może także zdrowotne?
Andrzej Wawrzyniak: Masaż dźwiękiem polega na pozwoleniu by fala dźwiękowa wydobywana z mis, wniknęła w ciało i masowała komórki. Dlatego też misy kładzie się na osobę lub obok niej. Dźwięk mis wycisza organizm, usypia go i przywraca wewnętrzną równowagę. Relaks powoduje uaktywnienie funkcji regeneracyjnych i odblokowujących napięcia. Muzyka stymuluje organizm do odnowy i samoleczenia. W wielu przypadkach zamiast pigułki można umówić się na masaż.
BM: W jaki sposób kamertony oddziałują na czakry czy narządy? Czy w ten sposób można poprawić przepływ energii przez poszczególne kanały energetyczne?
Andrzej Wawrzyniak: Kamertony są wytwarzane w różnych częstotliwościach. Zgodnie z badaniami osób, które mierzyły częstotliwości poszczególnych organów, można zastosować te częstotliwości do przywrócenia optymalnego działania organizmu. Jest to bardzo subtelne działanie i nie każdy je odbiera na poziomie świadomym. Jednak w miarę praktykowania, można otworzyć się na własną wrażliwość. Wtedy odczucie przepływu energii staje się wspaniałym doznaniem. Praca z dźwiękiem poszerza nasz odbiór bodźców docierających z zewnątrz oraz sygnałów z wnętrza, przez co stajemy się wrażliwsi, więcej widzimy i odczuwamy.
O ekspercie:
Andrzej Wawrzyniak zajmuje się muzyką relaksacyjną i fotografowaniem świata przyrody. Gra koncerty medytacyjne na misach dźwiękowych i gongach, wykonuje masaże dźwiękiem, jest autorem wielu płyt, wykorzystuje dudnienie różnicowe z udziałem mosiężnych kamertonów diatonicznych, które sam wytwarza.