Jak dostarczać dzieciom pozytywnych wrażeń? Co nas ogranicza w byciu dobrym rodzicem? Jakie my, dorośli, popełniamy błędu? Oto druga część wywiadu z Ewą Świerżewską, redaktor naczelną portalu Qlturka.pl, założycielką portalu Egodziecka.pl, promotorką kultury, recenzentką, tłumaczką i mamą dwóch córek.

 

[Pierwsza część wywiadu dostępna jest tutaj: Dziecko i... trochę kultury (DTC) )


BM: W swojej pracy z pewnością spotyka się Pani z wieloma rodzicami. Jakie, Pani zdaniem oczywiście, błędy popełniają najczęściej rodzice w wychowywaniu swoich dzieci?

Ewa Świerżewska: Zawsze wzbraniam się przed ocenianiem rodziców. Sama jestem mamą i wiem, że popełniam błędy, wiem też, że chyba nie spodobałoby mi się, gdyby ktoś oceniał moje postępowanie... Choć jeśli robiłby to konstruktywnie, sugerując rozwiązania, to czemu nie?
To, co na pewno stanowi powszechny problem, to wybujałe ambicje rodziców. Wszyscy chcemy, by nasze dzieci były najlepsze, by świetnie się uczyły, miały mnóstwo przyjaciół, były najlepsze w językach, sporcie. Wydaje się nam, że jeśli tak będzie, na pewno poradzą sobie w coraz bardziej wymagającym świecie. Ale w tym pędzie zapominamy o dziecku - ono ma pewne zdolności, predyspozycje, ulubione czynności, ulubione dyscypliny; z jednymi dziećmi lubi się bawić, z innymi nie. Gdy na siłę staramy się wdrożyć najmłodszych w pewien rytm, który, naszym zdaniem, pozwoli na osiągnięcie sukcesu w przyszłości, zabijamy indywidualizm dziecka - bo jak ma rozwijać swoje indywidualne zdolności, skoro nie wpisują się one w nasz plan?
Trzeba obserwować dziecko, szybko zauważymy, co lubi, czego nie, w czym jest dobre, w czym słabsze. To pozwoli nam na zmianę podejścia, na dopingowanie rozwoju "zgodnie z", a nie na siłę.

dziecko tez człowiek

BM: Co jeszcze ogranicza nas w byciu dobrym rodzicem?

Ewa Świerżewska: Jako rodzice mamy też coraz mniej cierpliwości. Oczywiście nie zamierzam nas usprawiedliwiać, ale często wynika to ze zmęczenia, z pędu, z dążenia do zapewnienia rodzinie godnego życia. Ale to prowadzi do spięć, do niepotrzebnych awantur, które z kolei podważają poczucie bezpieczeństwa dziecka, zaburzają postrzeganie prawidłowo funkcjonującej rodziny. Wiem, że to nie jest proste, ale warto starać się, by niepowodzenia zawodowe, albo zwyczajnie zmęczenie, nie przekładały się na relacje z dzieckiem. Lepiej powiedzieć wprost, że jest się zmęczonym, że w tym momencie nie ma się ochoty grać w chińczyka - dziecko zrozumie. Znacznie gorzej, jeśli z poczucia obowiązku będziemy się do tego zmuszać, a potem irytować.

 

"Szacunek to sprawa kluczowa. Jeśli my nie będziemy okazywać go dziecku - ono nie będzie potrafiło okazywać go innym - w tym nam."

 

 

BM: Nasza akcja "Dziecko też człowiek", ma na celu podkreślenie konieczności okazywania szacunku dziecku, traktowanie go właśnie jak człowieka, małego i bez doświadczenia, ale człowieka, a nie bezwolną istotę, która ma za zadanie być przede wszystkim posłuszna. W jaki sposób, Pani zdaniem okazuje się szacunek dziecku?

Ewa Świerżewska: Dziecko jest człowiekiem i nie jest tak od czasów Korczaka, choć to właśnie on pierwszy pięknie to wyraził. Dlatego bez względu na wiek dziecka powinniśmy traktować je poważnie, bez przymrużenia oka. Bo to, w jaki sposób dziecko jest traktowane od najmłodszych lat, kształtuje jego przyszłe postawy, zachowania.
Szacunek to sprawa kluczowa. Jeśli my nie będziemy okazywać go dziecku - ono nie będzie potrafiło okazywać go innym - w tym nam. Uszanowanie indywidualności dziecka, jego upodobań, marzeń, predyspozycji, ale też wspieranie go w trudnych chwilach, a gdy ma ochotę pobyć samo, podjąć samo decyzję, pozwalanie mu na to (w granicach rozsądku) pozwala na budowanie prawidłowych więzi. Oczywiście szacunek nie oznacza pozwalania dziecku na wszystko - dziecko, które nie ma wyznaczonych granic, traci poczucie bezpieczeństwa; nie ma punktów odniesienia.


BM: Emocje dziecka - to temat rzeka. Najczęściej poradniki, książki i mnóstwo publikacji skupiają się na umiejętności radzenia sobie z negatywnymi emocjami dziecka, na tym, by nauczyć dziecko radzić sobie z nimi i - co równie ważne - nauczyć dorosłego radzić sobie z trudnymi emocjami dziecka.  A ja bym chciała zapytać Panią, o pozytywne emocje. Dziecko zachwyca się wieloma rzeczami, które dla nas dorosłych są oczywiste. Jak możemy jeszcze wzbudzać w dziecku pozytywne emocje?

 

Ewa Świerżewska: To prawda, że mnóstwo mówi się o negatywnych emocjach, bo to właśnie z nimi nie potrafimy sobie radzić, co doprowadza nas, dorosłych, do szewskiej pasji, no bo jak to - ja, pan sytuacji, sobie nie radzę?
Ale tak naprawdę u dzieci przeważają emocje pozytywne - jest ich znacznie więcej, objawiają się na każdym kroku i - nietłumione - pozwalają na harmonijny rozwój emocjonalny. Ale nie zawsze jest tak, że rodzic postrzega te pozytywne emocje pozytywnie - zachwyt światem owocuje bowiem tysiącem pytań, na które często dorosły nie ma ochoty odpowiadać; radość potrafi być głośna i szalona, co zwraca uwagę otoczenia, a tego niektórzy dorośli sobie nie życzą.

 

BM: Dlaczego warto dostarczać dziecku jeszcze więcej wrażeń, pokazywać mu świat i uczyć się patrzeć na świat oczami dziecka? I jak nie przesadzić z nadmiarem bodźców?

Ewa Świerżewska: Dostarczanie dziecku wrażeń - wspólne podróże, wizyty w teatrze, w muzach, ale przede wszystkim rozmowy (i to wcale nie prawienie kazań, a słuchanie, pozwalanie, by dziecko opowiadało, wymyślało, fantazjowało) - wpływa na jego rozwój, ale także na relacje rodzic-dziecko. Trzeba jednak uważać, żeby nie przesadzić. Nadmiar bodźców może przynieść skutek odwrotny od oczekiwanego. Dzieci różnie reagują na nadmiar bodźców: jedne rozdrażnieniem, kłopotami z zasypianiem; inne znudzeniem i obojętnością. Ale w tym też rola rodzica, by obserwować dziecko, patrzeć, jak reaguje - i w razie czego reagować. Bo, może zabrzmi to banalnie, ale najważniejsze w byciu rodzicem jest to, by towarzyszyć dziecku, wspierać, pokazywać możliwości i rozwiązania, czasem korygować błędy i strzec przed nieszczęściem, ale nie wyręczać dziecka we wszystkim, nie wtłaczać w schematy i stereotypy, nie ograniczać, bo tak jest wygodniej.

 

BM: Dziękuję za rozmowę.

 

 

Od Redakcji: Sylwetka Pani Ewy Świerżewskiej została przedstawiona w akcji KOBIETA SUKCESU (Zobacz: Kobieta sukcesu: Ewa Świerżewska >>) 

 

 

 

 



 

dziecko tez człowiek

Artykuł jest częścią akcji DZIECKO TEŻ CZŁOWIEK prowadzonej na portalu Wellnessday.eu w maju i czerwcu 2012. Akcja ma na celu zwrócenie uwagi na konieczność wychowania dziecka poprzez szacunek do niego i uznawanie odrębnej tożsamości dziecka.

PATRONAT HONOROWY NAD AKCJĄ OBJĄŁ

"Jestem przekonany, że prowadzona przez portal akcja spotka się z dużym zainteresowaniem, a wypowiedzi ekspertów pomogą wszystkim, którzy szukają pomocy w mądrym wychowaniu swoich pociech."

Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak

(zobacz pismo PDF >>)

Akcję wspierają:

 

gwp-logo-ok

Strona, na której aktualnie się znajdujesz używa plików cookies w celu poprawnego funkcjonowania. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień cookies w przeglądarce. Wiecej informacji na temat plikow cookies oraz jak je usunac zobacz strone o plikach cookie.

  Akceptuje pliki cookie na tej stronie.
wellnessday.eu