- Szczegóły
- Redakcja Redakcja
- Opublikowano: 21 kwiecień 2015 21 kwiecień 2015
Naukowcy odkryli, że matki z wieloma objawami depresji i te bardziej martwiące się o sen swoich niemowląt, mają dzieci, których sen rzeczywiście jest zakłócony. Naukowcy próbowali ustalić, czy to symptomy depresji u matek wpłynęły na rozwój zakłóceń snu u ich dzieci, czy może sytuacja była odwrotna: matki miały objawy depresji na skutek braku snui, związanego z kiepskim wypoczynkiem nocnym ich dzieci.
Okazało się, że bardziej prawdopodobne jest, że wina leży po stronie matek. Kobiety ze zwiększonymi objawami depresji zachowywały się w sposób, który zakłócał sen dziecka, jak np.: brały na ręce śpiące niemowlę. Naukowcy sugerowali, że kobiety martwiące się przesadnie o wypoczynek nocny swoich dzieci, mogą reagować na dźwięki wydawane przez dziecko, które akurat nie wymagają reakcji ze strony matki, albo wręcz przenosić dziecko do swojego łóżka w trosce o to, czy dziecku jest wygodnie, czy nie jest głodne, albo spragnione. Mogą również zaglądać do dziecka w nocy, żeby uspokoić własne emocje.
Zobacz koniecznie: Czy twoje dziecko śpi odpowiednią ilość godzin? Sprawdź!
Główny autor badania Douglas Teti z Pennsylvania State University podkreśla, że badanie to dowodzi w jaki sposób depresja matek wpływa na nocny sen niemowląt. Dodaje on także, że nawyki związane ze snem kształtują się we wczesnym dzieciństwie, a przerywanie snu może mieć wpływ na rozwój dziecka w różnych aspektach, także emocjonalnym czy behawioralnym.
Wyniki zostały opublikowane w magazynie „Child Development”.
Źródło: dailymail.co.uk