Stres ma to do siebie, że atakuje nas przewlekle. Z czasem przywykamy do niego tak bardzo, że staje się on oczywisty, przewidywalny, stały. Wtedy nadchodzi nowy bodziec, nowa sytuacja, stres podnosi się, zwiększa, odczuwamy go mocniej. Przychodzi nam do głowy, że może czas się zrelaksować. Problem polega na tym, że z relaksem jest jak ze snem, gdy obudzimy się w środku nocy – im bardziej staramy się zasnąć, tym mniej nam to wychodzi.

Zatem im bardziej staramy się zrelaksować, tym większy możemy mieć z tym problem. W takim wypadku najlepiej skorzystać z niezwykle potężnego narzędzia jakim jest wizualizacja i skorzystać z psychicznych wakacji.

 

psychiczne-wakacjeĆwiczenie to opisuje Vera Peiffer w książce "Myśl pozytywnie". Autorka dobitnie podkreśla, że zawsze w sytuacji gdy dochodzi do starcia silnej woli ("chcę spać") z wyobraźnią, wygrywa wyobraźnia. Dlatego też w środku nocy zaczynamy myśleć o tym, jak będziemy kolejnego dnia niewyspani, a w sytuacjach stresowych, nawet przy próbach relaksu – wyobrażamy sobie najgorsze zakończenia, możliwe warianty niepowodzeń, nasze samopoczucie spada w dół, a poziom stresu podnosi się jeszcze bardziej.

 

ĆWICZENIE PSYCHICZNE WAKACJE

Wykonaj kilka oddechów. Głęboki wdech, który wprowadza powietrze do twojego wnętrza i długi wydech, z którym powoli wypuszczasz stres. Wdech... wydech..  Bądź dla siebie wyrozumiały, skupiaj się na oddechu.

Gdy już twój oddech unormuje się, przybierz wygodną pozycję i zamknij oczy. Pomyśl o swojej torbie podróżnej, walizce. Zobacz dokładnie jak wyciągasz ją z szafy, piwnicy, z miejsca w którym jest na codzień. Ujrzyj jak pakujesz do niej swoje rzeczy, a następnie siedzisz obok, gdy walizka czy torba jest już spakowana. Powiedz "wakacje". Raz jeszcze: "wakacje". Czujesz ekscytację? Cieszysz się na wyjazd? Nie myśl o pieniądzach, o kosztach – płaci twoja wyobraźnia, nie masz ograniczeń. Gdy będziesz gotowa do drogi ruszaj. Jedziesz pociągiem, samochodem, samolotem czy statkiem? Docierasz na miejsce podróży. Jesteś tu, gdzie chciałaś być na wakacjach. Przyglądaj się szczegółom: jaki kolor ma niebo? Jaki jest krajobraz? Co widzisz najbliżej siebie? Wieje wiatr? Są wokół jacyś ludzie? Skupiaj się na oglądaniu szczegółów, poznawaniu otoczenia, poczuj, że jesteś częścią tego krajobrazu.
Gdy będziesz gotowa do powrotu – napnij mięśnie, poczym je rozluźnij, otwórz oczy i uśmiechnij się.
Prawda, że wspaniała podróż?


Jeżeli masz trudności przy wykonaniu tego ćwiczenia – nie zniechęcaj się. Bywa, że wtłoczeni w racjonalizację dnia codziennego zatracamy umiejętność fantazjowania. Nieraz mija trochę czasu, zanim na powrót uczymy się myśleć o "niebieskich migdałach". To ćwiczenie nie sprawi, że będziesz mieć miej sytuacji stresowych w życiu, ćwiczenie nie zmieni twojego toksycznego szefa, nie sprawi, że twój ukochany zacznie poświęcać ci z namaszczeniem każdy wieczór, a dzieci przestaną się pytać ciebie o wszystko. Nie.  

Jednakże, chociaż nie masz wpływu na zachowanie innych, na zewnętrzne okoliczności, to masz wpływ na swoje reakcje, na swój sposób podejścia.

Czekanie na to co najgorsze, narzekanie, w żaden sposób nie obniży twojego poziomu stresu.
Masz jednak okazję to zrobić, udając się na psychiczne wakacje. Kto wie, może gdy wrócisz z podróży zrelaksowana, uśmiechnięta, niemal opalona, inaczej spojrzysz na niektóre sprawy? Może coś się wyjaśni, może ktoś się zmieni, a może po prostu ty będziesz miała więcej siły?

 

 

Beata Mąkolska



 

POLECAMY

strefa-komfortu

Uwolnić się ze złotej klatki: czas na wyjście ze strefy komfortu

Zmiany. Z jednej strony tkwiąc w stagnacji ich wyczekujemy, z drugiej – sama myśl o zmianach budzi w nas lęk. Strefa komfortu, jaką każdy z nas tworzy jest bezpieczna, choć... ciasna.

 

 

 

 

wyjsceie-ze-strefy-komfortu

Jak wyjść z pułapki wewnętrznych ograniczeń… cz 1

Nic nie wydarza się samo. Nasze małe i większe sukcesy są wynikiem pracy nad sobą, stają się swoistą soczewką filtrującą postrzeganie siebie oraz zwiększającą poczucie zadowolenia z życia. Życiowe powodzenie to także wynik stosowania fundamentalnych praw sukcesu i zasad celowego życia, ale nade wszystko podążania za głosem serca. Aby ten głos usłyszeć musimy zdobyć się na odwagę wyjścia ze strefy komfortu i pokonania własnych ograniczeń, ograniczeń, które najczęściej mieszkają w nas samych w naszym „wewnętrznym domku”.

 

 

 

 

 

 

 

strefa-komfortu

Strefa komfortu, strefa stagnacji. A wszystko zależy od nas. Rozmowa z psychologiem Mateuszem Grygielem.

Wyście ze strefy komfortu nie jest proste, to wiemy. Jak rozpoznać jednak, że tkwimy w strefie komfortu? Czym ona jest? I jak zrobić pierwszy krok w kierunku zmian? Rozmawiamy z psychologiem i psychoterapeutą Mateuszem Grygielem.

Strona, na której aktualnie się znajdujesz używa plików cookies w celu poprawnego funkcjonowania. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień cookies w przeglądarce. Wiecej informacji na temat plikow cookies oraz jak je usunac zobacz strone o plikach cookie.

  Akceptuje pliki cookie na tej stronie.
wellnessday.eu