- Szczegóły
- Redakcja Redakcja
- Opublikowano: 15 maj 2014 15 maj 2014
Dzięki neurofeedback poznajemy swoją psychofizjologię, czyli jak myśli, uczucia i procesy zachodzące w ciele są od siebie nawzajem zależne oraz uczymy się sposobów uważnego i świadomego wpływania na nie. Możemy także nauczyć się wprowadzać w stan relaksacji. O tym, w jaki sposób to działa, ile potrzebujemy treningów i jak taki trening wygląda, pytamy coach i trenerkę neurofeedbacku, prowadzącą także neurocoaching - Małgorzatę Krawczak.
Wellnessday.eu: W jaki sposób za pomocą treningu neurofeedback możemy nauczyć się wprowadzać w stan relaksacji?
Małgorzata Krawczak: Za stan relaksacji odpowiedzialny jest odpowiedni układ fal mózgowych, czyli taki, który jest wzorcem, a który został rozregulowany przez bodźce z życia codziennego. Każda fala ma swoją częstotliwość i swoją amplitudę, czyli jak często drga i jakie ma wychylenia. I to jest wzorzec. Poprzez diagnozę neurofeedback widzimy, jak pracują nasze fale, które potrzebują pobudzenia, a które wyhamowania, a które mają się dobrze. Poprzez treningi neurofeedback mózg nie tylko wraca do wzorców, ale też uczy się utrzymywać te wzorce w sytuacjach niekomfortowych. Treningi relaksacji to również praca z oddechem.
Wellnessday.eu: Jak długo zajmuje taki trening?
Małgorzata Krawczak: Poprawienie i ugruntowanie nowego wzorca to zazwyczaj 10-15 sesji, jednak sprawy związane ze stanami chorobowymi wymagają więcej czasu - w takich sytuacjach po około 10 sesjach można dopiero określić, jakie są rokowania i ile wymagają treningów.
Wellnessday.eu: Czy dzięki temu można nauczyć się np. szybciej zasypiać wieczorem, albo zasypiać po przebudzeniu w nocy?
Małgorzata Krawczak: Tak, można. Sam sen jak i jego fazy uzależnione są od funkcjonowania fal mózgowych (ból, napięcia mięśni i choroby zmieniają wzorce fal) głównych fal wolnych. Fazy snu (jest ich 4) występują cyklicznie i przez całą noc. W każdej fazie jest inna aktywność fal. Zaburzenia jednej fali powodują zaburzenia jakiejś fazy snu, a potem to efekt domina...
Wellnessday.eu: Które fale sprzyjają największej relaksacji, która może poprzedzić zasypianie?
Małgorzata Krawczak: Fale Alfa określane są jako fale relaksacji, twórczości i fantazjowania oraz jako fale sprzyjające regeneracji, odpoczynku i odprężenia. Fale Alfa uaktywniają się bardziej przy zamkniętych oczach. Drugą istotną falą jest fala SMR, którą utożsamia się z umiejętnością zachowywania spokoju przy zachowaniu uwagi zewnętrznej. To właśnie ta fala pozwala poprawiać wzorzec snu czy zwiększyć świadomość własnego ciała. To właśnie ona pozwala lepiej kontrolować lęk i złość oraz zmniejszać nadpobudliwość ruchową. Fala SMR korzystnie wpływa na wyciszanie centralnego układu nerwowego i łagodzi epilepsje. Jak można zaobserwować falę SMR? - to np. kot tuż przed skokiem na swoją ofiarę - rozluźniony, a jednak czujny i skupiony.
Wellnessday.eu: W jaki sposób neudofeedback pomaga w nauce medytacji?
Małgorzata Krawczak: To praca głównie z falami Alfa i Theta. Theta nazywana jest falą transu, medytacji i marzeń sennych. Jest też falą istotną dla snu. W medytacji najpierw wzrasta fala Alfe a później Theta. W nauce medytacji trenuje się obie fale poprzez specjalny protokół Alfa/Theta lub każdą z osobna. W stanie Theta łatwiej uporać się ze stłamszonymi emocjami. Stan Alfa jest porównywalny z tzw. 'luzem' w samochodzie - łatwo z niego wejść w każdy stan mentalny.
Więcej o treningach Biofeedback na stronie Naturasukcesu.pl