- Szczegóły
- Opublikowano: 14 luty 2013 14 luty 2013
„Przyjaźń to jedna dusza w dwóch ciałach” – mawiał Arystoteles…
Zanim usiadłam do napisania tego artykułu zajrzałam na fora internetowe pod hasłem „przyjaźń między kobietami” i ku memu zaskoczeniu odkryłam jak wiele pań nie ma i nie pragnie zawierać przyjaźni z drugą kobietą. Powody, które podają są różne: złe doświadczenie („przyjaciółka” okazała się fałszywa) lub zwyczajnie brak wiary w istnienie prawdziwej przyjaźni.
Jednak z przyjaźnią jest podobnie, jak z miłością, czyli nie planuje się jej i nie szuka na siłę, bo wówczas skutek z pewnością będzie odwrotny; nie wierzy się w jej istnienie dopóki nie zapuka do drzwi, a co najważniejsze – kiedy zdamy sobie sprawę z tego, że zagościła w naszym życiu na dobre, nie wyobrażamy sobie życia bez niej.
Czym jest przyjaźń?
- Magia porozumienia bez słów. Te same myśli, skojarzenia i poczucie humoru. Jedno spojrzenie i obie wiecie o co chodzi, słowa są zbędne, szczególne w większym gronie.
- Niekończąca się opowieść. Spotkanie zawsze jest za krótkie. W drodze do domu trzeba zadzwonić i opowiedzieć, co wydarzyło się w ciągu minionych pięciu minut, bo jakżeby inaczej…
- W szczęściu. Dobrze poznaje się prawdziwą przyjaciółkę w biedzie. Jeszcze lepiej – kiedy jesteś bardzo szczęśliwa. Czy Twoja przyjaciółka potrafi szczerze cieszyć się z Twoich sukcesów i powodzeń?
- Wspólne zakupy – wiadomo. Później kino. Przyjaciółka pójdzie z Tobą nawet na film, który już wcześniej obejrzała.
- Zabawne? Tylko według Was. Dwie chichoczące istoty wśród tłumu poważnych – przyjaciółki.
- Prezenty – zawsze trafione. To samo z kawą – przyjaciółka nie musi pytać jaką pijesz.
- Nie taka sukienka. Tylko przyjaciółka powie Ci, że masz szminkę na zębach, że powinnaś zmniejszyć dawkę niebieskiego szamponu albo że taka sukienka dodaje Ci kilogramów – z niekłamanej życzliwości. Jednakże kiedy płaczesz wniebogłosy, bo fryzjerka zagalopowała się w strzyżeniu Twoich włosów – przyjaciółka będzie potrafiła znaleźć dobre strony nowej fryzury.
- Zdjęcia – wykasuje te, których nie powinni oglądać potomni.
- Diety – razem zaczynacie w poniedziałek, razem kończycie we wtorek.
- Moja szafa Twoją szafą. Gdy przyjaciółki kupują sobie po jednej bluzce to tak, jakby każda z nich kupiła dwie.
- Przyjaciółka jest tą osobą, która trzyma lustro w taki sposób, abyś wyraźniej widziała samą siebie. Sprawia, że dobre rzeczy stają się lepsze, a złe wcale nie takie złe.
- Im bliższa przyjaciółka, tym mniej sprzątania przed jej wizytą. Zawsze jesteś mile widzianym gościem w jej domu.
- Cześć. Tylko ona rozróżni Twoje „cześć” radosne od „cześć” przygnębione.
- Sejf. Przyjaciółka jest sejfem dla Twoich tajemnic, grzechów i fantazji. Nie musisz prosić: „tylko nie mów nikomu”. Ona wie o Tobie wszystko, a i tak kocha Cię jak siostrę.
- Butelka wina… na wypadek chandry i chęci zrzucenia z siebie ciężaru minionego tygodnia. Bez względu na wszystko przyjaciółka i butelka wina zawsze są na miejscu, żeby Cię wysłuchać, nigdy osądzać.
- Na złamane serce – oprócz butelki wina, ona kupi Ci kwiatka w doniczce, zgodzi się ze wszystkim, co mówisz, poświęci sen, żeby z Tobą przegadać całą noc, poda Ci chusteczkę, poda Ci czekoladę i pomoże Ci zapomnieć o osobniku odpowiedzialnym za krzywdę. Obecność przyjaciółki to najskuteczniejsza terapia, znów uwierzysz w siebie.
- Wakacje. Każdy wyjazd to jakby kolejny rozdział Waszej książki. Kilka niezwykłych historii potrafi stworzyć całkiem niezły scenariusz filmowy. Poza tym tylko przyjaciółka cierpliwie znosi Twoje śpiewanie każdej piosenki, która puszczana jest w samochodowym radio na trasie Szczecin – Ustrzyki Górne.
- Nie ma problemu, którego przyjaciółki nie mogłyby rozwiązać przy potrójnej porcji czekolady. Nie ma przyjaźni bez kłótni (byle nie za często).
- Wspomnienia. Nigdy nie zapomnisz efektu palącego rozjaśniacza na swojej głowie ani ogniście czerwonej farby, której wystarczyło jedynie na pół jej głowy – nieudane eksperymenty fryzjerskie łączą na zawsze. Przyjaciółka rozbawi Cię nawet jeśli nie ma jej obok.
Minęły wieki, a teoria greckiego filozofa wciąż pozostaje aktualna. Przyjaźń to z pewnością jedność dusz, to wzajemne zrozumienie i tolerancja, to kwiat, który należy codziennie pielęgnować. Przytrafia się nam w życiu albo nie, zupełnie jak miłość. Warto na nią czekać, bo nigdy nie jest za późno, żeby ją poznać. To właśnie przyjaźń sprawia, że nasze życie jest weselsze i bogatsze. Teoria staje się wiarygodna, gdy poparta jest praktyką.
Przyjaźń z życia wzięta...
Agnieszka Sowa i Małgorzata Kozak przyjaźnią się ze sobą od dzieciństwa, znają i cenią wartość tej relacji.
Agnieszka Przetak, Wellnessday.eu: Witajcie Dziewczyny, czy do powyższych punktów mogłybyście coś jeszcze dodać?
Agnieszka Sowa: Jak czytałam powyższe punkty, to miałam wrażenie jakbym czytała o naszych przygodach, zwłaszcza tekst o rozjaśnianiu włosów w 3 klasie liceum!
Małgorzata Kozak: Farba do włosów była położona równomiernie, starałam się bardzo, ale niestety kolor był daleki od oczekiwanego (śmiech).
AP: Co jest w przyjaźni najważniejsze?
Agnieszka Sowa: Nie ma jednego wzoru, który mówi – taka powinna być przyjaźń. Każdy powinien znaleźć własna receptę na przyjaźń. Dla mnie jedną z najważniejszych rzeczy w przyjaźni jest zaufanie i szczerość w kontaktach.
Małgorzata Kozak: Szczerość, lojalność oraz to, że można zawsze polegać na drugiej osobie w różnych sytuacjach.
AP: Zazwyczaj mamy różne przyjaciółki na różnych etapach naszego życia. Wy przyjaźnicie się od dzieciństwa. Jak zadbałyście o to, by przyjaźń, mimo wyboru różnych kierunków studiów, mimo dwóch zupełnie różnych dróg życiowych, pozostała między Wami przez tyle lat?
Agnieszka Sowa: Sądzę, że w tym przypadku duże znaczenie ma akceptacja drugiej osoby oraz jej wyborów. Poza tym różnice między nami powodują, że każda z nas może więcej wnieść do naszej przyjaźni.
Małgorzata Kozak: Nasza przyjaźń rozwijała się, a zbieg okoliczności jak wspólna klasa w liceum jeszcze nam pomógł. Później wybór innych kierunków studiów tylko udowodnił, że nie musimy w życiu robić tych samych rzeczy, żeby utrzymać przyjaźń.
AP: Poznajemy wiele osób, pojawiają się nowe znajome, koleżanki… Gdzie, Waszym zdaniem, leży granica między koleżeństwem a przyjaźnią?
Agnieszka Sowa: Do koleżanki nie zadzwonię o północy, aby ponarzekać na pracę, do chłopaka nie zadzwonię, by powiedzieć o fantastycznej torebce czy butach, które widziałam w sklepie, do koleżanki nie zadzwonię by powiedzieć o ciekawym artykule/książce, który przeczytałam, a do przyjaciółki – tak (uśmiech).
Małgorzata Kozak: Nikt nie staje się przyjacielem w ciągu 5 minut, a kolegą można. Na prawdziwym przyjacielu można zawsze polegać, ale to wymaga czasu, żeby się o tym przekonać.
AP: Przyjaciele naszych przyjaciół są naszymi przyjaciółmi. Czy faktycznie tak jest? Bywacie o siebie zazdrosne?
Agnieszka Sowa: Znam wielu przyjaciół, czy bliskich znajomych Gosi. Są to fantastyczne osoby, które bardzo lubię i szanuję. Aczkolwiek nie zadzwonię do nich o północy, aby porozmawiać. Jeśli chodzi o zazdrość, to w przypadku naszej przyjaźni raczej nie myślę w tych kategoriach.
Małgorzata Kozak: Przyjaciele naszych przyjaciół uważam, że nie są naszymi przyjaciółmi, są to pewnie osoby godne zaufania czy polecania, skoro nasz przyjaciel się z nimi przyjaźni. Czy bywamy o siebie zazdrosne? Nawet jeżeli tak, to jest to taka lekka, zdrowa zazdrość albo może żal, że nie spędzamy razem tyle czasu ile byśmy chciały.
AP: Proszę, dokończcie zdanie: Przyjaźń z Małgosią/Agnieszką jest dla mnie…
Agnieszka Sowa: Przyjaźń z Małgosią jest dla mnie ważna, radosna, inspirująca.
Małgorzata Kozak: Przyjaźń z Agnieszką jest dla mnie bardzo cenna i nie wyobrażam sobie, żeby nasza przyjaźń się kiedykolwiek skończyła. Życie bez mojej przyjaciółki byłoby bardzo ubogie.
AP: Serdecznie dziękuję za rozmowę.
Agnieszka Przetak
Chcecie opowiedzieć o swojej przyjaźni na łamach Wellnessday.eu? Nasza redaktorka, Agnieszka Przetak, chętnie wysłucha historii waszej przyjaźni i związanych z nią emocji. Piszcie: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.
POLECAMY
Z pasji.... do biznesu. Ewa Kaleczyc i Jolanta Gołębiowska. Kobieta Sukcesu II edycja.
Ewa Kaleczyc i Jolanta Gołębiowska od początku 2012 roku wspólnie prowadzą „PASJĘ – Pracownię Rękodzieła” w Szczecinie. Tworzą między innymi ekologiczną biżuterię z materiałów naturalnych, takich jak sznurek, ceramika, filc czy włóczka, a także torebki o wyjątkowych fasonach i wzorach. Każda rzecz, która powstaje w „Pasji” jest rękodziełem, jest więc niepowtarzalna, dzięki czemu klientki mogą być pewne, że ich ozdoby są wyjątkowe. Dwie Kobiety Sukcesu – jedna Pasja.
"Miałyśmy niezły „know-how” oraz doświadczenie biznesowe, ale przede wszystkim ogromną potrzebę stworzenia „czegoś swojego”, co od początku do końca byłoby wypadkową naszych pomysłów i wyobraźni. W dużych firmach nie ma na to szans – każdy pomysł zostaje „przemielony” przez korporacyjne struktury i wielokrotnie zmieniany. Marzyła się nam wyjątkowa marka, jakiej na rynku brak – elegancka, ale i niezwykła, wyprzedzająca co najmniej o krok wszystko, co do tej pory zrobiła konkurencja." Monika Brason i Karolina Jaroszewicz – kolejne bohaterki akcji KOBIETA SUKCESU.
Komplement - szczery wyraz uznania.
Lubimy ludzi, którzy lubią i doceniają nas. To samo w drugą stronę – jesteśmy lubiani wtedy, kiedy doceniamy wartość innych ludzi, kiedy słuchamy ich, podziwiamy, akceptujemy. Dlatego też, jeżeli doceniamy kogoś wprost – mówiąc o jego zaletach, pochwalając dobrze wykonaną pracę, czy wreszcie – zauważając jego talent, sami w jego oczach stajemy się kimś wartościowym.