Romantyczna miłość przed wiekami często uchodziła za przejaw szaleństwa, a namiętność nie była podstawą do zawarcia związku małżeńskiego. Dziś jest zupełnie inaczej...

romantyczna-milosc-czy-istnieje

Marzenia o księciu z bajki

„A wszystkiemu winne są bajki”, twierdzi psycholog Robert Epstein. Ulegamy mitom, wierząc, że gdzieś tam żyje ta nasza druga połówka jabłka, a jeśli już ją odnajdziemy to ona nigdy się nie zmieni, że zawsze będzie nas fascynować. Tego typu miraże wpływają na sposób, w jaki dobieramy sobie partnera. Jeśli czujemy, że zakochaliśmy się od pierwszego wejrzenia, możemy być pewni, iż oczarowała nas nie prawdziwa osoba, ale jej wyidealizowana przez nas wersja. „Kochamy się w samej idei miłości”, zaznacza Epstein. Często tego typu relacje kończą się fiaskiem i rzadko podejmujemy wyzwanie, aby ratować związek, kiedy „nasze kochanie” nas rozczarowało. „Musimy też nauczyć się odróżniać miłość od pożądania”, przestrzega naukowiec, „atrakcyjność fizyczna jest ważna, zwłaszcza na początku związku, jednak powinniśmy podchodzić do niej z dystansem. Kiedy zaślepia nas pożądanie, ulegamy złudzeniu, że jesteśmy zakochani.”

 

[W tym miejscu polecamy wywiad m.in. na temat mylenia uczuć i pożądania wśród kobiet:

O seksie, myleniu miłości z podnieceniem i wstydzie kobiet, mówi Voca Ilnicka  ]

 

Serce czy rozum?

Około sześćdziesiąt procent małżeństw na świecie aranżowanych jest przez swatów bądź rodziców. Choć u nas na Zachodzie wydaje się to nieprawdopodobne, związki zawarte z rozsądku mogą być bardziej udane od tych, w których zadziałała strzała Amora. Pod lupę weźmy choćby Indie. Przeprowadzone tam w latach osiemdziesiątych badania wykazały, że uczucia par, które pobrały się z miłości, bladły średnio po dwóch latach wspólnego pożycia. Odwrotna sytuacja miała miejsce w związkach zaaranżowanych, tam miłość z roku na rok wzrastała. Czy powinniśmy zatem prosić rodziców, aby szukali dla nas odpowiednich partnerów? Otóż nie, twierdzi Epstein wyjaśniając, że powinniśmy raczej postarać się przejąć kontrolę nad naszym życiem uczuciowym. Będzie to możliwe, jeśli przestaniemy wierzyć w mit pokrewnej duszy. „Oczywiście nie oznacza to, że uda nam się pokochać każdą napotkaną na naszej drodze osobę”, zaznacza psycholog, dodając jednak, iż często nie zdajemy sobie sprawy, że wokół nas jest wiele osób, z którymi moglibyśmy stworzyć udany związek. Cóż pozostaje nam mieć oczy szeroko otwarte.

 

Prozaiczna alternatywa prawdziwej miłości?

Według Epsteina namiętna miłość jest towarem sprzedawanym przez reżyserów, pisarzy, kompozytorów. Produktem oferowanym w formie niedostępnej i nierealistycznej dla przeciętnego człowieka. Psycholog proponuje, abyśmy naszą ideę o romantycznej miłości oparli na bardziej stabilnych zasadach. Depresyjną się bowiem wydaje myśl, że ta wielka miłość gdzieś tam na nas czeka. „Jestem zbyt wielkim optymistą, aby pozostawić każdą formę szczęścia przypadkowi”, podsumowuje naukowiec.

 

Anna Jankowska

 

źródło: www.psychologies.co.uk

 


 

POLECAMY

 

zycie-bez-slubu

Po co nam ślub? Życie na kocią łapę - wymówki, opinie i fakty na temat związków niezalegalizowanych

Liczba związków kohabitacyjnych wzrosła niemal o tysiąc procent w stosunku do roku 1980. Nie bierzesz ślubu, bo boisz się, że Wam się nie uda? To jedna z największych obaw - według CBOS twierdzi tak 48% respondentów. Istotnymi przeszkodami okazują się także brak odpowiednich warunków mieszkaniowych (39%) i... brak odpowiedniego kandydata (36%). A co mówią badania socjologiczne na temat życia razem bez ślubu?

 

 

 

zle-nawyki-malzenskie

Połowa małżeństw kończy się rozwodem

Nowy raport potwierdza zmiany zachodzące na przestrzeni ostatnich lat – coraz później się pobieramy, mamy większe pragnienie sukcesu i potrzebę edkacji. Nadal około połowa małżeństw kończy się rozwodem – twierdzą eksperci z NCHS (National Center for Health Statistics).

 

 

 

para

Przeciwieństwa się przyciągają i... są przyczyną rozwodów

Przeciwieństwa się przyciągają, mówimy. Może rzeczywiście się przyciągają, ale jak długo potrafią ze sobą wytrzymać? Jak  podaje GUS, że w 2004 roku niezgodność charakterów była przyczyną 32% rozwodów, w roku 2009 – 1/3 rozwodów.

 

 

 

 

dlaczego-kobiety-zdradzaja

Toksyczne nawyki w małżeństwie

Zwykle badania dowodzą zdrowotnych korzyści jakie daje małżeństwo, których to nie odczuwają single. Tymczasem badanie przeprowadzone w 2005 roku pokazało, że osoby tkwiące w nieszczęśliwych małżeństwach mają gorsze zdrowie i przeżywają większy stres. W przypadku większości par nadzieją na poprawę jakości małżeństwa jest praca nad poprawieniem komunikacji w związku i praca nad zlikwidowaniem najgorszych nawyków. Przedstawiamy pięć z najbardziej popularnych z nich.

 

Strona, na której aktualnie się znajdujesz używa plików cookies w celu poprawnego funkcjonowania. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień cookies w przeglądarce. Wiecej informacji na temat plikow cookies oraz jak je usunac zobacz strone o plikach cookie.

  Akceptuje pliki cookie na tej stronie.
wellnessday.eu