Udany seks zazwyczaj nie stanowi problemu przez pierwsze miesiące związku, kiedy na fali hormonów zalewa nas pożądanie i szczęście. A potem? Potem uwidaczniają się takie rzeczy jak różnice temperamentów, różnice oczekiwań czy zachowania, które przekładają się na jakość współżycia.
Eksperci twierdzą, że zarówno kobiety, jak i mężczyźni popełniają mnóstwo łóżkowych błędów, które negatywnie wpływają na pożycie intymne i na całą relację.

W tym artykule zajmiemy się pięcioma często popełnianymi błędami przez kobiety.

 

1. Nie inicjujesz seksu

Pokutujący stereotyp kobiety potulnej, skromnej, biernej w niemal wszystkich sferach życia, może być silnie zakorzeniony w naszych głowach i blokować spontaniczne reakcje seksualne czy chęć inicjowania seksu. Tymczasem panowie tak samo chcą czuć się pożądani i atrakcyjni, chcą czuć, że ich partnerka równie mocno pragnie seksu z nimi, jak oni z nią.  Doktor Ruth Westheimer, terapeutka seksualna mówi na łamach webmd.com, że przez takie zachowanie mężczyźni „uważają, że kobiety są mniej zainteresowane seksem, tymczasem nie jest to prawda, z pewnością są kobiety, które pragną zbliżenia równie często jak mężczyźni.”. Jeżeli masz problem z wyrażeniem swoich potrzeb wprost, wymyślcie własne określenia, które będą oznaczały ochotę na seks.

 

2. Martwisz się swoim wyglądem

Jeżeli unikasz pewnych pozycji seksualnych tylko dlatego, że nie chesz, żeby ukochany zobaczył twoje fałdki na brzuchu – skończ z tym. Twój parter i tak nie zwraca uwagi na takie rzeczy w trakcie seksu – tak twierdzi doktor Helen Fisher, antropolog, od wielu badaczka zachowań ludzkich i autorka poczytnych książek. Z kolei Helena Frith Powell, autorka książki „Bądź sexy” pisze, że szaleństwem jest pogoń za kreowanym wizerunkiem kobiety noszącej rozmiar 34, ponieważ „nadal obowiązuje stara jak świat zasada: mężczyźni lubią mieć za co chwycić”. Przytacza ona również statystyki, mówiące o tym, że jedynie mniej niż 3% Amerykanek ma figurę rodem z okładek kolorowych pism! Także zamiast myśleć o tym jak wyglądasz, gdy się kochacie, skup się na przyjemności, bliskości, otwórz się na partnera. Bądź pełna entuzjazmu i zmysłowości. A najlepiej - zaakceptuj swoje ciało.
(Koniecznie zajrzyj do artykułów z naszej akcji: MOJE CIAŁO TO JA)

 

3. Zostawiasz seks na wielkie okazje

Nie rezerwuj seksu na specjalne okazje - niejednokrotnie udowodniono, że właśnie udane, częste pożycie seksualne jest jednym z czynników, dzięki którym ludzie trwają ze sobą w długich, szczęśliwych związkach. John Gray w książce „Gorąca wenus, zimny mars” twierdzi, że „częstsze uprawianie seksu budzi w nas chęć do jeszcze częstszego uprawiania seksu.” Podobne zdanie ma Liz Hoggard ("Jak być szczęśliwym"), namiawiając do tego, by kochać się z partnerem, nawet jeżeli nie mamy szczególnej ochoty, ponieważ wiele osób dopiero „nabiera zapału, kiedy już zabiorą się do roboty”.

 

4. Nie bierzesz odpowiedzialności za swoją przyjemność

Nawet najbardziej czuły, cierpliwy i cudowny mężczyzna nie umie czytać w twoich myślach. Bywa, że coś, co podobało ci się ostatnim razem, teraz nie sprawia ci aż takiej przyjemności. Nie czekaj – mów o tym. Mów co lubisz, czego nie, co chciałabyś robić inaczej, czego chciałabyś spróbować, na co masz ochotę. Dla większości mężczyzn zaspokojenie ukochanej kobiety to łóżkowy priorytet, jednakże nawet najlepszy kochanek potrzebuje czasem drogowskazów. Weź odpowiedzialność za swoje seksualne doznania, nie zrzucaj wszystkiego na partnera. Jeżeli wstydzisz się mówić wprost – wspomagaj się świetnymi poradnikami - Ian Kerner, to autor książek, które zmieniły jakość seksu wielu par („Jej orgazm najpierw” oraz „Jego orgazm później”). Wspólne czytanie może być fascynującym początkiem niezwykle zmysłowych i pełnych rozkoszy zmian w waszym łóżku.

 

5. Martwisz się, gdy on zaproponuje coś nowego

Wprowadzanie nowości w życie seksualne jest całkowicie naturalne. To, że twój partner proponuje pewne atrakcje, nie znaczy od razu, że jest tobą (i seksem z tobą) znużony, nie odbieraj zatem tego personalnie. Oczywiście nie rób niczego na siłę tylko po to, by zadowolić partnera, nie ma to sensu, gdyż on i tak wyczuje twoją niechęć, opór czy sztuczność, a to jeszcze gorzej wpłynie na wasze relacje. Odmawiając seksualnych eksperymentów, nie odrzucaj partnera, lepiej wyjaśnij dlaczego uważasz tak, a nie inaczej, jakie masz wątpliwości, poproś o czas do namysłu. Cokolwiek powiesz zrób to delikatnie, cały czas pamiętając, że rozmawiasz z człowiekiem, którego kochasz. I co najważniejsze – nie bądź bierna, podziel się z partnerem swoimi fantazjami, propozycjami. Nawet jeżeli nie zamierzasz wprowadzać owych fantazji w życie – już sama rozmowa na ten temat doda pikanterii i tajemniczości do waszych łożkowych igraszek.

 

fot. Joanna Maciejewska/ Galeria Wellnessday.eu

 

 

Jeżeli w ogóle zbyt często się martwisz - zapraszamy Cię na warsztaty!

Warsztaty: Jak powstrzymać negatywne myśli? Kontroluj zmartwienia i stres.

 

 

 

 

 


POLECAMY

namietnosc-w-stalym-zwiazku

Namiętność w stałym związku? Tylko gdy kochacie się prawdziwie.

Samo określenie „namiętność” kojarzy nam się bardziej z nagłym wybuchem pożądania. Takiej ekspresji seksualnych pragnień doświadczamy zazwyczaj na samym początku związku, kiedy to mózg zalewa dawka rozmaitych hormonów, odpowiedzialnych za to, że możemy nie spać, nie jeść, za to obsesyjnie myśleć o drugiej osobie i... uprawiać seks niemal całymi dniami. A co z prawdziwą namiętnością w stałych, długotrwałych związkach?

 

 

 

asertywna-seksualnosc-lady-comp

Seks - bliskość czy manipulacja? O asertywności w życiu seksualnym pary.

Z jednej strony żyjemy w czasach przesyconych seksem i nagością, z drugiej – nadal mamy problemy z otwartością w łóżku, wyrażaniem swoich pragnień, oczekiwań, potrzeb, a także - z własną fizjonomią. Nie mamy kłopotu z wytknięciem partnerowi wad, ale nie opowiadamy o swoich fantazjach seksualnych. Niby seks stał się jawny, a jednak w rozmowach o seksualności nadal przeważa, albo kurtuazja, albo sprośny żart. Gdzie tu miejsce na asertywność?

 

 

sila-gniewu

Kłótnie w małżeństwie - jaki jest wasz poziom konfliktowości?

Żyjecie jak pies z kotem? Wydawać by się mogło, że kłócimy się najbardziej na początku małżeństwa czy związku, kiedy to (potocznie mówiąc) „docieramy się” do siebie. Tymczasem naukowcy z Uniwersytetu Stanowego w Ohio twierdzą, że ilość konfliktów w małżeństwie niemal nie zmienia się wraz z upływem lat.

Strona, na której aktualnie się znajdujesz używa plików cookies w celu poprawnego funkcjonowania. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień cookies w przeglądarce. Wiecej informacji na temat plikow cookies oraz jak je usunac zobacz strone o plikach cookie.

  Akceptuje pliki cookie na tej stronie.
wellnessday.eu