- Szczegóły
- Redakcja Redakcja
- Opublikowano: 01 sierpień 2018 01 sierpień 2018
Kiedy byliśmy dziećmi, często dorosłość wydawała nam się swoistym eldorado – oto wreszcie będziemy decydować o sobie, kupimy sobie co chcemy, pojedziemy, gdzie chcemy.... Mogło być też inaczej – widząc strapienie i zmartwienie na twarzach najbliższych nam dorosłych, stłumione łzy, zaprzeczanie i tajemnice, woleliśmy nie myśleć o tym jaka dorosłość może być przygnębiająca. Jednym z nas spieszyło się do bycia dorosłym, inni... woleli czerpać korzyści z bycia „wiecznym dzieckiem”.
Bycie metrykalnie dorosłym, to coś zupełnie innego niż bycie dojrzałym, dlatego nie mylmy tych dwóch pojęć. Niemniej, warto wykonać ćwiczenie, które proponuje coach Maciej Benewicz w swojej książce „Miłość toksyczna, miłość dojrzała”, po to aby sprawdzić, jaki nosimy w sobie obraz dorosłości.
fot. Karol Jaworowski, zdjęcie nadesłane na konkurs "Piękno wokół nas", można je obejrzeć w galerii portalu
Obraz dorosłości
Weź kartkę i długopis, zarezerwuj sobie kilkanaście minut wolnego czasu. Wypisz wszystkie zalety dorosłości. Jakie pozytywne emocje niosą te zalety?
Teraz wynotuj wszystkie wady dorosłości. Obok każdej wady zapisz swoje refleksje na temat tego o czym informuje Ciebie na wada, przed czym ostrzega, co wnosi w Twoje życie?
Na koniec zadaj sobie pytanie, czego jesteś teraz świadoma? W co Twoim zdaniem warto wierzyć? Jak dorosłość może stać się częścią radości i przyjemności? Co mogę w związku z tym zrobić?